Całą noc nie zmrużyłam oka. Myślałam nad tym wszystkim, co zrobić żeby tata w końcu zobaczył że ona jest inna niż mu się wydaje. Jorge miał świetny pomysł, bo w ten sposób możemy pokazać tacie, prawdziwą twarz naszej macochy. Muszę ściągnąć tutaj Clarę, moją ciocię, która jest siostrą mojej mamy, może jej uda się coś zrobić.
- Halo Clara, tu Tini- powiedziałam do telefonu,gdy po drugiej stronie usłyszałam znajomy głos.
- Cześć,Tini widziałam ten filmik na twitterze- powiedziała podekscytowana.
- Nie w tej sprawie dzwonię,chcę żebyś przyjechała do Buenos Aires- oznajmiłam z nutą smutku w głosie.
- Co się dzieje? Chodzi o Jade?- spytała.
- Tak, Clara ja już nie mogę tak dłużej - rozpłakałam się.
- Co się dzieje aniołku?- powiedziała zasmucona.
- Ona niszczy mi i Francisco życie..- zaczęłam- Potrzebujemy,żebyś tu była, przyjedziesz?.
- Zrobię co się da i jutro dam Ci znać dobrze?- powiedziała.
- Dobrze, to cześć- rozłączyłam się i usiadłam zrezygnowana na kanapie.
Zupełnie zapomniałam o dzisiejszym nagrywaniu pierwszego odcinka "Violetty", więc od razu poszłam się wyszykować. Pożegnałam się z gosposią i wyszłam z domu. Po drodze spotkałam paczkę swoich przyjaciół i razem ruszyliśmy na plan. Powtarzaliśmy jeszcze kwestie. Nadeszła pora na scenę Jorge z Nico, czyli Leona z Andresem.
- Nie pomożesz mi?
- Leon,Leon podchodzi do mnie dziewczyna wyraźnie się jej podobam, dobrze się nam gada- zaczął gestykulować rękoma- W ogóle gitara gra, a ty mi karzesz pracować. Ziomki nie robią takich numerów.
- Posłuchaj, stary skoro się wszystkim chwalisz,że jesteś moim pomocnikiem to przestań gadać i weź się za robotę, okey?
- J-Ja się przed nimi chwalę?-zdziwił się i pokazał rękoma na grupkę ludzi- Przed tamtą blondynką też się chwalę?
- Skup się wreszcie, miałeś być moim pilotem gdzie wskazówki?- był wyraźnie zły.- W końcu byś mi się do czegoś przydał.Nie proszę cię o zbyt wiele, więc jak będę tędy przejeżdżał to chcę, je widzieć okey?
Martin nagrał tą scenę i pokazał chłopakom, że mogą już do nas przyjść. Przebrali się w swoje ciuchy i przyszli do nas. Kiedy skończyliśmy nagrywanie, wspólnie całą paczką udaliśmy się do restauracji,żeby coś zjeść.Usiedliśmy przy stoliku na zewnątrz i zaczęliśmy rozmawiać. Jorge zauważył smutek, malujący się na mojej twarzy od wczorajszego dnia. Objął mnie delikatnie ramieniem i uśmiechnął się.
- Co się dzieje,Tini? - spytała zatroskana Mechi.
- Nic takiego,nie martw się - skłamałam uśmiechając się.
- Na pewno?- spojrzała na mnie, w celu wyciągnięcia jakichkolwiek informacji.
- Tak - ponownie się do niej uśmiechnęłam.
Gdy wróciłam do domu oczywiście nie obeszło się bez pytań Jade, gdzie byłam,co robiłam i różne takie. Miałam już dość tego i najchętniej bym się wyprowadziła, ale nie zrobię tego dla mojego taty, który jest dla mnie bardzo ważny. Ale jest jeszcze ktoś kto próbuje mnie zniszczyć. Siostra bliźniaczka Mechi, Ludmiła. Nie znałam jej za dobrze, ale ostatnio jak wracałam z planu zdjęciowego widziałam ją z Diego, śmiali się. Zapewne ze mną bo w połowie rozmowy usłyszałam "Mówię ci Tini myśli że zrobi karierę, ale my jej w tym przeszkodzimy". Diego od samego początku wydawał mi się jakiś dziwny. Był inny niż reszta, chodził inaczej ubrany, zachowywał się inaczej. Może to tylko moje złudzenie? Wyobrażam sobie coś co się naprawdę nie dzieje? Przez tą sytuacje z moją macochą nie wiem już co jest dobre a co złe. Po kilkunastu minutach przemyśleń postanowiłam poczytać jakąś książkę i w końcu przestać myśleć o swoich problemach. Kiedy chciałam położyć się na łóżku z książką, ujrzałam małe fioletowe pudełeczko
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz