wtorek, 23 czerwca 2015

Rozdział 5

Po skończonym pikniku posprzątaliśmy wszystko i położyliśmy się na kocu. Spojrzeliśmy sobie w oczy, nic innego wtedy się nie liczyło. Przeleżeliśmy tak chyba z dwie godziny, a potem Jorge odprowadził mnie do domu.
- Co to za uroczy młodzieniec?- spytała moja macocha kiedy przekroczyłam próg domu.
- Który?- udawałam,że nie wiem o co chodzi
- No ten,który odprowadził cię do domu.- oznajmiła czarnowłosa uśmiechając się złośliwie.
- A ten- zbeształam się w myślach.- To Jorge..
- Twój chłopak?- usiadła na kanapie i poklepała miejsce obok siebie.
- Tak..- usiadłam powoli obok niej, czułam co się święci.
- Nie chcę go tu widzieć - zaczęła.
- Jade, to jest mój dom i mogę przyprowadzać kogo chcę!-spojrzałam ze złością w oczach.
- Przypominam Ci,że jestem żoną twojego taty i masz mnie szanować! - oznajmiła przytulając mnie.
- Nie jesteś moją matką i nie będziesz mi rozkazywać!- pobiegłam na górę.

Po rozmowie ze swoją Jade postanowiłam pogadać ze swoim bratem. On zawsze mnie wysłucha i doradzi.
Zapukałam cicho do drzwi, za którymi po chwili rozległo się ciche "proszę". Wychyliłam się zza nich i spojrzałam w stronę brata. Leżał na łóżku z słuchawkami na uszach.
- Fran, możemy pogadać?- weszłam do pokoju.
- Jasne, siadaj - spojrzał na mnie.
Usiadłam na skraju łóżka i zaczęłam swój monolog. Opowiedziałam bratu wszystko co leżało mi na sercu. On tylko mnie przytulił (robił tak zawsze gdy czułam się źle) i powiedział że nie mam czym się przejmować.
Od razu zrobiło mi się lepiej. Poszłam do swojego pokoju, wzięłam pamiętnik i położyłam się na łóżku. "Nie lubię jak moja macocha zachowuje się w ten sposób. Zachowuję się tak jakby rządziła w tym domu.  Lepsze kontakty mam z tatą, ale on rzadko bywa w domu. Co chwilę gdzieś wyjeżdża, czasami strasznie mi go brakuje. Chciałabym z nim tak porozmawiać, wyżalić mu się,żeby mnie przytulił. Dobrze,że mam chociaż Jorge i Francisco, na których zawsze mogę liczyć.."- to wszystko zapisałam w swoim pamiętniku, a potem położyłam się do łóżka.

                                                                               ***
Gdy obudziłam się rano, jak zwykle zeszłam na dół na śniadanie. Zdziwiłam się bo w miejscu gdzie zawsze zostawiamy buty, stały czarne męskie buty. To na pewno nie Ramallo, bo on jest z tatą w delegacji. Weszłam do kuchni, gdzie przy kuchence krzątała się Olga, nasza gosposia. Lubiłam ją, była dla mnie jak babcia. Przy stole siedział nie kto inny jak mój tata. Ucieszyłam się na jego widok i  od razu pobiegłam go przytulić.
- Cześć Tini, cieszę się,że cię widzę - uściskał mnie mocno.
- Tato, pojedziemy dzisiaj do naszej ulubionej kawiarni? Chciałabym z tobą porozmawiać.- usiadłam przy stole
- Dzisiaj nie mogę, jestem umówiony na obiad z Jade - oznajmił wkładając naczynia do zlewu.
- Jak zwykle nie możesz, bo Jade tamto i siamto!- wybiegłam z kuchni i popędziłam na górę.
Zadzwoniłam do Jorge i poprosiłam go żeby przyszedł dzisiaj po południu, kiedy w domu nie będzie taty i tej przebrzydłej Jade. Jak ja jej nienawidzę. Chciałabym żeby mama wróciła, żeby była z nami.
Chociaż umarła, jak byłam mała, ale nadal pamiętam jej piękną twarz, śliczne sukienki, które nosiła. Jej uśmiech. Wszystko mi ją przypominało, nawet ja sama się do niej upodobniłam. Miałam jej oczy, jej uśmiech..wszystko odziedziczyłam po niej.

Przed południe minęło dość szybko, jak zwykle przesiedziałam je w swoim pokoju.  Kiedy tata i Jade wyszli na obiad, czekałam tylko na przyjście Jorge.
- Olga, tylko proszę cię nie mów tacie..- powiedziałam kiedy przyszłam do kuchni.
- Oczywiście,że nie powiem - przytuliła mnie mocno.
- Dziękuję, jesteś najlepsza- odwzajemniłam jej przytulasa  i zaraz potem rozległo się pukanie do drzwi.
Pobiegłam otworzyć, w drzwiach stała miłość mojego życia. Uśmiechał się szeroko do mnie.
- Wejdź - zrobiłam gest ręką, po czym brunet wszedł do środka.
- Chciałaś pogadać - spojrzał na mnie - Co się stało?
- Powiem ci na górze - wskazałam na schody, po których zaraz szliśmy.

Usiedliśmy na łóżku, a ja zaczęłam wszystko opowiadać swojemu chłopakowi. Słuchał mnie a jego źrenice się poszerzyły,usta delikatnie otworzył.
-  Nienawidzę jej,rozumiesz. Ona źle traktuje mnie i mojego brata, a mój tata tego nie widzi bo jest w niej ślepo zakochany..- przytuliłam się do bruneta.
- Twój brat jest? - spytał przytulając mnie do siebie.
- Tak, a po co ci on?- spojrzałam w jego oczy, ale nic nie udało mi się z nich wyczytać.
- Zawołaj go, mam pewien pomysł- puścił mnie, a ja poszłam po swojego brata.
Weszłam z nim do pokoju, Jorge wyciągnął do niego rękę w geście przywitania. Widać,że od razu się polubili, chociaż dzieliła ich dość duża różnica wieku.
- Zróbmy tak..-zaczął- Nagrywajcie to co ona mówi, wszystko, jej gesty..
- Ale co to da?-spytałam- Ona jest bardziej przebieglejsza niż myślisz.
- Właśnie, ona nic nie przeoczy, zrobi wszystko żeby wyszło,że to ona jest ta pokrzywdzona.- powiedział Francisco.
- Pochowajcie gdzieś kamery. A co z tą waszą gosposią?- spojrzał na mnie.
- Jest wspaniała, z nią można porozmawiać o wszystkim - oznajmiłam, biorąc poduszkę w dłonie.
- Wtajemniczcie nią w nasz plan- uśmiechnął się tajemniczo.- Nie pozwolę żeby ktoś cię krzywdził.. i tak samo ciebie, bo jesteś jej bratem.
- Dziękuję ci - ukucnęłam na łóżku i przytuliłam go ponownie. - A teraz lepiej już idź, bo oni za niedługo powinni wrócić.
- Jak coś to pisz i nawet przyjdź do mnie jeśli coś będzie się działo- pogłaskał mnie po ramieniu i zniknął za drzwiami.
Takiej rozmowy potrzebowałam. Cieszę się że mam przy sobie dwóch wspaniałych chłopaków.  Postanowiłam przeciwstawić się Jade i zrobić tak żeby raz na zawsze zniknęła z naszego życia i żeby tata w końcu przejrzał na oczy...

1 komentarz:

  1. Wredna, okropna baba ... Jak można być taką osobą jak Jade?! Wgl. jakim prawem wtrąca się w sprawy Tini??? Bo nie ma żadnego prawa : / A jej ojciec? Ślepy ignorant.. Jak można nie zauważyć jaka ona jest na prawdę? Ugh...
    Ale Jorge ma plan i mam nadzieję, że ja zdemaskują : ))) To takie urocze, że przejmuje się jej problemami ♥
    Reasumując...
    Wspaniały rozdział (jak wszystko co piszesz) ♥ Pewnie już to pisałam (albo nie - nie pamiętam :'D) ale masz bardzo fajny styl pisania - bardzo mi się podoba. Ma w sobie coś wyjątkowego, coś co sprawia że bardzo przyjemnie czyta się Twoje rozdziały : )))
    Czekam na next ♥

    OdpowiedzUsuń